Siostry Sercanki

Siostry Sercanki

Dom zakonny:
28-400 Pińczów,
ul. Batalionów Chłopskich 8
tel. 41-357-32-41

Historię naszego Zgromadzenia tworzy przede wszystkim łaska, jaką nam ofiarowało Najświętsze Serce Jezusa. Pierwszymi osobami, które otworzyły się na tę łaskę były: nasz Założyciel św. Józef Sebastian Pelczar oraz Współzałożycielka naszej rodziny zakonnej Sł. B. Matka Klara Ludwika Szczęsna.

Okoliczności powstania

Czasy, w których przyszło żyć naszym Założycielom nie były łatwe dla naszego kraju ani pod względem politycznym, ani gospodarczym.  Bieda oraz brak perspektyw na godne życie popychały licznych mieszkańców wsi do poszukiwania pracy w miastach i ośrodkach przemysłowych Polski i państw zachodnich. Wykorzenieni z własnych środowisk, nie posiadający materialnego ani moralnego oparcia często ulegali demoralizacji oraz wpływom socjalistycznej propagandy. Temu niepokojącemu procesowi starali się przeciwdziałać ludzie dobrej woli, otwarci na znaki czasu i mający żywo w pamięci słowa Chrystusa: “Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Do ich grona należał profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego ks. Józef Sebastian Pelczar, z którego inicjatywy w 1891 r.  powstało w Krakowie Bractwo Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej. Jednym z zadań Bractwa było dążenie do poprawy sytuacji materialnej oraz podniesienia religijno-moralnego poziomu dziewcząt licznie przybywających z podkrakowskich wiosek w poszukiwaniu pracy w charakterze służących i robotnic. W celu zapewnienia dachu nad głową, moralnej opieki i odpowiedniej nauki zawodu nie mającym tymczasowo pracy służącym, Bractwo założyło dla nich przytulisko. Inicjator tego przedsięwzięcia, ks. Pelczar, stwierdził wkrótce, że będzie lepiej, jeśli zarząd tego zakładu spocznie w rękach osoby Bogu poświęconej, a nie świeckiej ochmistrzyni. W tym celu zwrócił się do o. Honorata Koźmińskiego o przysłanie choć jednej siostry z nowozałożonego zgromadzenia Sług Jezusa,  działającego w ukryciu w zaborze rosyjskim. W odpowiedzi na tę prośbę do Krakowa została przysłana s. Honorata Ludwika Szczęsna.

W grudniu 1893 roku ks. Pelczar, doszedł do wniosku, że byłoby rzeczą pożyteczną, gdyby w Krakowie powstało jawne zgromadzenie zakonne z rozszerzonym zakresem działania i przystosowanymi do tego celu ustawami. Myśl ta została życzliwie przyjęta przez ówczesnego biskupa krakowskiego, kardynała Albina Dunajewskiego. Przynaglany wewnętrznym nakazem, zrodzonym z rozpoznania wskazówek woli Bożej, ukazanych – jak to sam określił po latach – w “okolicznościach dziwnie się układających”, dnia 10 lutego 1894 roku ks. Pelczar przedłożył ks. kardynałowi Dunajewskiemu tymczasowe ustawy, oparte na regule Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Została do nich dołączona petycja, podpisana przez sześć kandydatek, o pozwolenie na prowadzenie życia wspólnego, noszenie habitu oraz składania ślubów prostych, rocznych, po odbyciu nowicjatu.

Dnia 27 marca 1894 roku kardynał Dunajewski wystosował następujący dekret: 

Niniejszym zezwalamy na utworzenie Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, mających za szczególne zadania pracować nad podniesieniem stanu służących i robotnic pod względem moralnym i materialnym, jako też pielęgnować chorych po domach. […] Zatwierdzamy na przeciąg lat trzech przedłożone nam ustawy Zgromadzenia, na regule Trzeciego Zakonu św. Franciszka oparte.

Początki

Formalne założenie Zgromadzenia miało miejsce 15 kwietnia 1894 r., w dniu, w którym zgodnie z dawnym kalendarzem liturgicznym obchodzono święto Opieki św. Józefa. 

Podczas nabożeństwa w domowej kaplicy s. Klara Ludwika Szczęsna odczytała w imieniu dwunastu kandydatek  akt ofiarowania się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, zaś ks. Pelczar w programowym przemówieniu  ukazał zadania sióstr sercanek: 

Oto starajcie się o prawdziwe uświęcenie duszy, zdążajcie ochoczo na górę doskonałości, by spełnić rozkaz Pański: “Bądźcie doskonałymi, jako Ojciec wasz niebieski doskonały jest”. Nie dosyć dla was zadowolić się niskim stopniem cnoty, ale trzeba wstępować po drabinie Bożej, którą w swej regule pozostawił wielki sługa Pański Franciszek św., i nie zostawać na ostatnich szczeblach, ale piąć się coraz wyżej i wyżej. 

[…] Nie wystarczy jednak o własną tylko troskać się duszę, każdy bowiem chrześcijanin winien być apostołem, o ileż więcej każda dusza Bogu poświęcona […] Służebnice Serca Jezusowego, waszym szczególnym zadaniem ma być praca nad rozszerzaniem nabożeństwa do Bożego Serca […]

Gorącym pragnieniem Serca Jezusowego jest uświęcenie dusz – apostolstwo modlitwy, apostolstwo pokuty, apostolstwo dobrego przykładu, apostolstwo poświęcenia się. To apostolstwo niech będzie waszym znamieniem.

Każda katolicka wspólnota zakonna ma charakter eklezjalny i kanoniczny, to znaczy istnieje w Kościele i dla Kościoła oraz podlega władzy kościelnej. Przyjęcie przez Kościół daje stabilizację w zakresie bytu i działalności, umożliwiając jej trwanie mimo przemijania założycieli. Dzięki zgodności Ustaw z prawem kościelnym Zgromadzenie nie miało trudności w uznaniu i przyjęciu przez Kościół. 

Już 15 lutego 1909 r. Kongregacja dla Zakonników wydała dekret pochwalny, 19 marca 1912 r. zatwierdziła Zgromadzenie, zaś jego Konstytucje na siedem lat. 30 stycznia 1923 r. Stolica Apostolska zaaprobowała KonstytucjeZgromadzenia na czas nie ograniczony.

Rozwój Zgromadzenia

Już w rok po założeniu napływ powołań był tak wielki, że pierwszy dom, znajdujący się w Krakowie przy ul. św. Krzyża, nie mógł pomieścić zgłaszających się kandydatek. Trzeba było wynajmować pokoje u ludzi świeckich i starać się o dom bardziej obszerny. Sprawa nie była łatwa. Bp Pelczar kilka lat później tak to opisał: “Ja nie miałem nic i m. Klara nie miała nic, mieliśmy tylko ufność w Opatrzność Bożą”. Ufność ta nie zawiodła ich jednak. Opatrzność Boża przyszła z pomocą w osobie Zofii Wołodkowiczowej, która – po nawróceniu syna pod wpływem jednej z sióstr sercanek – stała się wielką dobrodziejką Zgromadzenia. Na prośbę Założyciela również księżna Wanda Jabłonowska darowała grunt pod budowę domu przy ul. Garncarskiej. W lipcu 1896 r. odbyło się poświęcenie nowego domu i kaplicy, a w kilka lat później kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego i domu św. Józefa.

Zapotrzebowanie na pracę sióstr było duże. Już w 1895 roku pierwsze sercanki wyjechały do Lwowa, aby tam rozwijać działalność apostolsko-wychowawczą wśród służących w przytulisku św. Jadwigi. W następnym roku grupa sióstr wyjechała do Zakopanego, gdzie rozwinęły działalność charytatywną wśród ubogich i chorych po domach, zwłaszcza tych, którzy nie mieli należytej opieki ze strony swych rodzin.

Z biegiem lat liczba sióstr rosła i powstawało coraz więcej domów. Toteż w pierwszym okresie istnienia Zgromadzenia, od 1894 do 1909 roku, Służebnice Najświętszego Serca Jezusowego pracowały już w czterech galicyjskich diecezjach: krakowskiej, lwowskiej, przemyskiej i tarnowskiej, nadto w diecezji strasburskiej w Alzacji. Powstało wtedy schronisko dla polskich robotnic w Bischweiller i szkoła gospodarcza w Korczynie. W Brodach siostry pełniły służbę pielęgniarską a w Przemyślu i Tarnowie pracowały przy seminariach duchownych. Po uzyskaniu Decretum laudis w 1909 roku, a jeszcze przed śmiercią naszego Założyciela (28 marca 1924 r.) powstały liczne placówki o charakterze dydaktyczno-wychowawczym i charytatywnym: schroniska dla służących i robotnic (Stryj, Sennheim, Neckarsulm), ochronki (Przemyśl, Biecz, Kielce, Słomniki, Liw), sierocińce (Przemyśl, Koło, Korytnica), szkoły gospodarcze (Przemyśl, St. Ludan, Korczyna). Siostry podjęły pracę administracyjną i pielęgniarską w Szpitalu Powszechnym we Lwowie, szpitalu powiatowym w Krakowcu, Łasku, Węgrowie, Radomsku i Kole oraz w zakładzie dla starców w Mlikołowie i sanatorium w Żabnie. Podobnie działo się także po śmierci Założyciela: aż do II wojny światowej zasadniczy charakter i kierunek pracy sióstr pozostawał niezmienny.

Czasy współczesne

Okres komunistyczny, jaki nastąpił po II wojnie światowej, był dla Zgromadzenia –  jak zresztą dla całego Kościoła w Polsce – okresem prób. Gdy siostry zostały usunięte z wiekszości szpitali, szkół, przedszkoli i sierocińców, w których uprzednio pracowały, podjęły pracę w państwowych domach opieki społecznej oraz parafiach. Jako katechetki, kancelistki, zakrystianki, organistki i opiekunki parafialne starały się –  i nadal to czynią – realizować sercański charyzmat.

Ucząc się od Bożego Serca ogarniać swym sercem każdego człowieka, siostry nie ograniczyły się jedynie do obszaru ojczystej ziemi. Obecnie pracują także we Włoszech, Francji, Stanach Zjednoczonych, Libii i Boliwii oraz na Ukrainie.

Podczas przeszło stuletniej historii naszego Zgromadzenia dokonało się w nim wiele wydarzeń, głęboko przeżywanych przez całą rodzinę sercańską, które rzeźbiły na jej obliczu coraz to nowe rysy i ubogacały ją nowymi wartościami. Jednym z najważniejszych była beatyfikacja jego Założyciela dokonana w Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. przez papieża Jana Pawła II, której radosnym dopełnieniem było w sierpniu tegoż roku nawiedzenie przez Ojca św. relikwii bł. Józefa Sebastiana, znajdujących się w naszym krakowskim kościele i mająca miejsce 18 maja 2003 r. – kanonizacja.

W 1994 roku świętowałyśmy jubileusz stulecia istnienia Zgromadzenia, będący sposobnością do uroczystego dziękczynienia Bogu za wszelkie dary, jakich nam udzielił – zarówno za te widoczne, dające się ująć w statystyki i podsumowania, jak i te, nie mniej wielkie, niewidoczne dla oczu postronnych świadków, o których wie tylko On sam. Ojciec Święty skierował do nas z tej okazji, następujące słowa:

Polecam Was Najświętszemu Sercu Jezusa, które jest pełne dobroci i miłości. W Nim szukajcie mocy do nieustannego duchowego wzrostu i do udoskonalenia Waszej Sercańskiej tożsamości. Uczcie się od Bożego Serca ogarniać Waszym sercem wszystkich ludzi potrzebujących pomocy duchowej, moralnej, czy materialnej. Dziś potrzebne jest światu serce wielkie, serce otwarte, serce na miarę Najświętszego Serca Jezusa!

  Z HISTORII WSPÓLNOTY SERCAŃSKIEJ W PIŃCZOWIE

Siostry Sercanki są obecne w naszym mieście od 78 lat. Przed trzema laty uroczyście świętowały Brylantowy Jubileusz Pińczowskiej Wspólnoty Sercańskiej  z udziałem J.E. bpa Jana Piotrowskiego ordynariusza diecezji kieleckiej. Pierwsze siostry przybyły do Pińczowa na zaproszenie ówczesnego dyrektora szpitala dra Jarosława Generowicza oraz bpa kieleckiego Czesława Kaczmarka, by 1 września 1943r. podjąć pracę w Szpitalu Powiatowym św. Juliana zastępując ustępujące po 40 latach pracy Siostry Szarytki. Szpital mieścił się w części zabudowań klasztornych OO. Reformatów. Siostry pracujące w szpitalu mieszkały na terenie tegoż szpitala. To tutaj, w szpitalu pińczowskim miało miejsce cudowne uzdrowienie dziecka – cud, o którym w Pińczowie mało kto wie…  W dniu 28 listopada 1946r. w szpitalu pińczowskim została zoperowana 2 letnia dziewczynka Janinka. Poddano ją zabiegowi tracheotomii. Nie pomógł on wiele, gdyż dyfteryt głębiej zaatakował tchawicę. Nie pomagały też inne stosowane lekarstwa, choroba postępowała, aż do śmierci klinicznej. Według opinii lekarza prowadzącego dr Generowicza – stan chorego dziecka był nieuleczalny. Słysząc to pielęgniarka – s. Hildegarda z wielką ufnością i nadzieją modliła się do Boga i Matki Najświętszej za przyczyną świątobliwego biskupa Józefa Sebastiana Pelczara o zdrowie dla małej pacjentki. Pod jej poduszkę podłożyła zdjęcie biskupa Pelczara. Modliła się także matka dziewczynki, jej krewni i siostry w szpitalu. Gdy skończyły się trzy nowenny rozpoczęto czwartą. Rankiem 12 stycznia 1947r. dziewczynka, która leżała z objawami śmiertelnej choroby niespodziewanie wstała prosząc o coś do picia i póżniej do jedzenia. „Wierzę, że uzdrowienie mojej córki nie może być wyjaśnione w sposób naturalny… Ja i moja żona –zeznał pod przysięgą ojciec Janiny – jesteśmy przekonani, że uzdrowienie było cudowne”. Watykańska Konsulta Lekarska po przestudiowaniu tego przypadku stwierdziła, że nie da się go wyjaśnić w oparciu o aktualną wiedzę medyczną. Powyższy cud, który miał miejsce w zaciszu sali szpitalnej na ziemi pińczowskiej otworzył drogę do beatyfikacji wielkiego świętego – rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego Józefa Sebastiana Pelczara, Założyciela Zgromadzenia, której dokonał papież Jan Paweł II w Rzeszowie 2 czerwca 1991r. podczas czwartej pielgrzymki do ojczyzny. Do obowiązków sióstr w  szpitalu oprócz pracy pielęgniarskiej należała obsługa sali operacyjnej oraz zarządzanie kuchnią i działem administracyjno-gospodarczym. Jedna z sióstr zajmowała się także ogrodem przyszpitalnym. W 1947r. siostry objęły również pracownię rentgenowską, laboratorium, aptekę i szwalnię szpitalną. Zatrudniono je na oddziale chirurgicznym, chirurgicznym ropnym, wewnętrznym, zakażnym i kobiecym. Pracę swoją siostry wykonywały ofiarnie i z wielkim poświeceniem zarówno w czasie okupacji jak i w okresie powojennym. Poza pracą w szpitalu siostry chętnie spieszyły z pomocą ubogim i potrzebującym. W tym miejscu należy wspomnieć, że w czasie działań wojennych miasto zostało zniszczone w 80%, w związku z tym wiele ludzi oczekiwało pomocy. Mieszkańcy Pińczowa twierdzą, że Matka Boża Mirowska ustrzegła od zniszczenia klasztor OO. Reformatów i kościół parafialny. Cudowny ten obraz znajduje się w klasztorze i jest otaczany szczególna czcią tutejszych mieszkańców. W szpitalu pracowały siostry przez 19 lat, do połowy lat sześćdziesiątych XX wieku. Od 1961r. zaczęto wprowadzać rozporządzenia władz państwowych dotyczące tzw. laicyzacji przestrzeni publicznej, których konsekwencją miało być izolowanie osób zakonnych od społeczeństwa. Proces ten dotarł i do bram szpitala w Pińczowie. Siostry po kolei zaczęły otrzymywać wymówienia z pracy, bywało i tak, że duchowe wsparcie chorych stanowiło powód do zwolnienia. Utrata zatrudnienia wiązała się również z pozbawieniem sercanek do mieszkania na terenie szpitala. Nie to było jednak bolesne, najtrudniejsze dla sióstr były oznaki obojętności, a czasami nawet wrogości, z jakimi zaczęły się spotykać od tych, dla których pracowały. Siostry nie opuściły jednak Pińczowa – stało się tak m.in. za przyczyną kardynała Stefana Wyszyńskiego, który polecił duszpasterzom lokalnym – proboszczom, by usuwane ze szpitali siostry angażowali przy parafiach. Tak było w przypadku Pińczowa. Siostry zostały na terenie naszej parafii św. Jana Apostoła i Ewangelisty na zaproszenie ks. Lucjana Czechowskiego, który oddał im mieszkanie w domu parafialnym przy ulicy Batalionów Chłopskich 8, gdzie od 1962r. zamieszkały i mieszkają do dnia dzisiejszego. Jedna z sióstr podjęła pracę jako zakrystianka w tutejszym kościele i funkcję zakrystianek siostry pełniły przez 35 lat tj. do 1997r. Diametralnie zmienił się charakter wspólnoty, siostry pielęgniarki opuściły Pińczów, natomiast na ich miejsce przybyły nowe siostry, które od 23 sierpnia 1966r. rozpoczęły prace katechetyczną wśród dzieci i młodzieży, a często także otaczały opieką duszpasterską rodziny. Dzieje katechezy i jej obecności w polskiej szkole są dość burzliwe. Siostry przygotowywały dzieci i młodzież do sakramentów świętych oraz prowadziły lekcje religii na salkach przy plebanii przez 24 lata, dojeżdżały również do punktów katechetycznych na wioskach należących do parafii, organizowały nadto pielgrzymki, animowały spotkania grup oazowych. Od 1990r. gdy katecheza wróciła do szkół siostry podjęły pracę w Szkole Podstawowej nr 1, w której też aktualnie pracują i prowadzą działalność apostolską. Obok sióstr katechetek we wspólnocie pińczowskiej od 1966r. do 1989r. były i posługiwały tzw. opiekunki parafialne – siostry z przygotowaniem pielęgniarskim. Miały one za zadanie docierać do tych, którzy nie mieli odwagi przyjść i poprosić o pomoc. To między innymi one rozdawały dary zagraniczne, które Caritas Europy Zachodniej przysyłał do Polski – w tym również do Pińczowa. Dziś także siostry niestrudzenie pracują dla chwały Bożego Serca, obecną wspólnotę tworzą cztery siostry : s. Judyta i s. Petronia – katechizują dzieci i młodzież w Szkole Podstawowej numer 1, s. Aniela – farmaceutka, pracuje w aptece pińczowskiego szpitala oraz s. Alwera –  w chwili obecnej apostołuje modlitwą i cierpieniem, od 1991r. do listopada 2019r. pracowała jako organistka w parafii św. Jana Apostoła i Ewangelisty, przez ponad ćwierć wieku prowadziła 30 osobowy 4-głosowy chór parafialny Joannis Cantores. Sercem naszego domu zakonnego jest kaplica, w której mieszka ukryty w Najświętszym Sakramencie nasz Pan Jezus Chrystus. To tutaj koncentruje się nasze życie duchowe, tu spędzamy czas na modlitwie wspólnej i indywidualnej adorując Najświętszy Sakrament i upraszając potrzebne łaski na czas pracy apostolskiej dla siebie, świata, kościoła, ojczyzny i wszystkich, którzy polecają się naszym modlitwom.

CHARYZMAT

Charyzmat – jako szczególny dar Ducha Świętego – udzielony najpierw Założycielowi Zgromadzenia, a następnie przekazany powstającej wspólnocie zakonnej, uzdalnia jej członków do odczytania na nowo przesłania Ewangelii, do zagłębienia się w jeden z aspektów tajemnicy Boga, objawionej w Jezusie Chrystusie.

W centrum naszego charyzmatu znajduje się tajemnica Najświętszego Serca Pana Jezusa, kryjąca prawdę o nieskończonej miłości Boga do człowieka. Święty Józef Sebastian Pelczar, założyciel Zgromadzenia, odkrywając tę prawdę w swoim osobistym życiu, wskazał ją swym duchowym córkom jako źródło ich duchowości i apostolskiego działania. Przy zawiązaniu pierwszej wspólnoty powiedział do sióstr: „…Służebnice Serca Jezusowego, waszym szczególnym zadaniem ma być praca nad rozszerzaniem nabożeństwa do Boskiego Serca…. Waszym staraniem będzie za miłość niezmierzoną odwzajemniać się miłością bez ograniczenia i wynagradzać Panu te zniewagi, jakie od tylu zaślepionych i niewdzięcznych ponosi, a nadto rozszerzać wedle sił cześć i miłość Serca Jezusowego”.

Poprzez nasz charyzmat jesteśmy więc zaproszone do nieustannej kontemplacji i zgłębiania tajemnicy Bożego Serca, do uwielbiania odwiecznej miłości Trójjedynego Boga i do takiego kształtowania swojego własnego serca, aby stało się podobne do Najświętszego Serca Jezusa.

Zarazem jednak charyzmat Zgromadzenia wzywa nas do szerzenia królestwa miłości Bożej w życiu codziennym, do służby wobec braci i sióstr najbardziej oczekujących naszego serca i obecności. Kontynuując duchowe dziedzictwo Założycieli szczególną troską otaczamy dziewczęta potrzebujące moralnej i materialnej opieki, a także chorych i ubogich. Troszczymy się o religijne wychowanie dzieci i młodzieży poprzez przekazywanie im prawd wiary katolickiej oraz służymy pomocą duszpasterską Kościołowi w parafiach i jego instytucjach.  

Miłość Bożego Serca staramy się nieść również w odległe strony świata – do krajów misyjnych.

DUCHOWOŚĆ

Tajemnica Najświętszego Serca Pana Jezusa kształtuje naszą duchowość, której głównym rysem jest kontemplacja miłości tego Serca, a zewnętrznym znakiem – Jego wyhaftowany na szkaplerzu każdej siostry symbol.

Nasza modlitwa ma za cel uwielbienie odwiecznej miłości Boga objawionej w Sercu Jezusa, jak również wynagrodzenie Mu zniewag i niewdzięczności, jakich doznaje od ludzi. Adoracja Najśw. Sakramentu, Litania do Najśw. Serca P. Jezusa, Akt ofiarowania się Bożemu Sercu, Godzina Straży Honorowej przy Sercu Jezusa – to tylko niektóre z praktyk, które codziennie podejmujemy dla oddania chwały i czci temu Sercu. Także hasło, którym pozdrawiamy się przy spotkaniu: Chwała Najświętszemu Sercu Jezusowemu – Chwała na wieki ma nam o tym nieustannie przypominać.

Szczególny charakter ma dla sercanki każdy piątek, a zwłaszcza pierwszy piątek miesiąca, poprzedzony nocnym, ogrójcowym czuwaniem przy Sercu Oblubieńca. Miłość Boża, która – jak mówił św. Franciszek z Asyżu – „nie jest kochana” – motywuje nas – w te zwłaszcza dni – do przyjmowania  trudów, prac i cierpień w duchu pokuty i ekspiacji, zarówno za grzechy własne, jak i innych ludzi.

Zapatrzone każdego dnia w Boskie Serce Jezusa – ciche i pokorne – chcemy nie tylko coraz lepiej Je poznawać na kartach Ewangelii – ale przynaglone doświadczeniem Bożej miłości w Nim ukrytej, pragniemy głosić ją innym, podejmując różne formy działalności apostolskiej. W pełnionej służbie staramy się realizować dewizę pozostawioną nam przez bł. Matkę Klarę: Wszystko dla Serca Jezusowego.

To  „trwanie w szkole Serca Jezusowego” – bo również tak można określić duchowość sióstr sercanek – jest, według nauki św. J. S. Pelczara, zanurzeniem się w „ognisko miłości”, w „otchłań łask”, w „źródło wszelkich cnót”, które Bóg chce przelewać w nasze serca, aby czynić je podobnymi do swego Boskiego Serca.

DOM GENERALNY

  1. Garncarska 24
    31-115 Kraków
    [email protected]
    12 422 57 66

PROWINCJA NMP KRÓLOWEJ POLSKI, CZĘSTOCHOWA

  1. Spadzista 15
    42-200 Częstochowa
    [email protected]
    34 363 36 27

PROWINCJA ŚW. JÓZEFA, RZESZÓW

  1. ks. J. Sondeja 7
    35-011 Rzeszów
    [email protected]
    17 852 07 40

 

Przewiń do góry